Wehikuł czasu to powieść o dwóch 10-letnich dziewczynkach-wynalazcach. Idzie się domyślić że wynalazły wehikuł czasu. Wprawdzie tylko jedna była wynalazcą a jedna wierną przyjaciółką; Julia, główna bohaterka i przyjaciółka; Laura. Obie przenoszą się do czasów Tomasza Edisona, wynalazcy żarówki. Poznają się, mało tego! Zostają jego najlepszymi przyjaciółkami. Ale dlaczego w połowie opowieści łza kręci się w oku? Wszystkiego dowiecie się z książki. Życzę miłego czytania ;)
p.s. książka taka krótka bo internetowa, co dzień lub kilka nowy rozdział;)
p.s. książka taka krótka bo internetowa, co dzień lub kilka nowy rozdział;)
Wydawnictwo internetowe ,, książka-blog.
Twórca powieści: Ola Szmuda.
Rozdział 1
Wszystko zaczęło się w Gdyni, na ulicy Starodworcowej. Julia która mieszkała na Starodworcowej 3, pracowała właśnie nad wehikułem czasu. Laura jak zwykle przyszła ją odwiedzić akurat gdy Julia skończyła
pracę nad maszyną.
-Brawo Julka. Zbudowałaś wehikuł czasu. Pytanie jednak brzmi: czy TO działa?- powiedziała Laura.
-Jak nie sprawdzimy to nigdy się nie dowiemy.-odpowiedziała Julka.
-T-ty chyba nie chcesz tym lecieć w przeszłość???
- A chcę. Wskakuj! Lecimy!
Mówiąc to Julka z Laurą wskoczyły do maszyny i ruszyły.
Rozdział 2
-Jesteśmy na miejscu, wysiadka! - krzyknęła Julka.
Laura wysiadła cała zielona z nadmuchanymi policzkami. Jednak gdy zobaczyła co się dookoła niej wyrabia, od razu jak na machnięcie ręką przełknęła wszystko i patrzała na piękny leśny krajobraz. w około były kwiaty, drzewa, i leśne zwierzęta. Oglądały to wszystko z otwartymi ustami; czyste, wilgotne powietrze, świergot ptaków, dźwięk szumu drzew i stuku dzięciołów, oraz grzechot orzeszków upychanych w dziuplach wiewiórek sprawiły że dziewczynki kompletnie straciły poczucie czasu. Stały tak lub spacerowały komentując piękny las. I gdyby nie to że ktoś wyrwał je z ,,transu'' stały by tak nie wiadomo ile;
- Witajcie dziewczynki! Pomóc wam w czymś?
Rozdział 3
-N-nie. Nie trzeba - odpowiedziały jednocześnie. Tylko kto to jest? - pomyślały.
- Nazywam się Tom. Tom Edison, a wy? - powiedział jakby czytał w ich myślach.
- Ja nazywam się Julia, a to jest Laura - odpowiedziała Julka. - Ale w którym jesteśmy roku?
- Jak to? Nie wiecie? jest przecież 1857 rok.
- Ach, tak, Tom Edison. A ile masz lat?
- 10. A wy co tutaj robicie? - spytał się Tom.
- My... my... eee, jesteśmy na wycieczce, ale... - zaczęłą odpowiadać Laura, starając się wymyślić wiarygodną historyjkę.
- My przyjechałyśmy w celach turystycznych ale niestety nasi rodzice stwierdzili że zostaną w domu bo, eee, bo mieli bardzo dużo pracy.- dokończyłą za Laurę Julka.
- Ale macie gdzie mieszkać? - spytał Tom.
- No nie...
Zanim dziewczynki zdążyły odpowiedzieć już zaproponował:
możecie przyjść do mnie!
Rozdział 1
Wszystko zaczęło się w Gdyni, na ulicy Starodworcowej. Julia która mieszkała na Starodworcowej 3, pracowała właśnie nad wehikułem czasu. Laura jak zwykle przyszła ją odwiedzić akurat gdy Julia skończyła
pracę nad maszyną.
-Brawo Julka. Zbudowałaś wehikuł czasu. Pytanie jednak brzmi: czy TO działa?- powiedziała Laura.
-Jak nie sprawdzimy to nigdy się nie dowiemy.-odpowiedziała Julka.
-T-ty chyba nie chcesz tym lecieć w przeszłość???
- A chcę. Wskakuj! Lecimy!
Mówiąc to Julka z Laurą wskoczyły do maszyny i ruszyły.
Rozdział 2
-Jesteśmy na miejscu, wysiadka! - krzyknęła Julka.
Laura wysiadła cała zielona z nadmuchanymi policzkami. Jednak gdy zobaczyła co się dookoła niej wyrabia, od razu jak na machnięcie ręką przełknęła wszystko i patrzała na piękny leśny krajobraz. w około były kwiaty, drzewa, i leśne zwierzęta. Oglądały to wszystko z otwartymi ustami; czyste, wilgotne powietrze, świergot ptaków, dźwięk szumu drzew i stuku dzięciołów, oraz grzechot orzeszków upychanych w dziuplach wiewiórek sprawiły że dziewczynki kompletnie straciły poczucie czasu. Stały tak lub spacerowały komentując piękny las. I gdyby nie to że ktoś wyrwał je z ,,transu'' stały by tak nie wiadomo ile;
- Witajcie dziewczynki! Pomóc wam w czymś?
Rozdział 3
-N-nie. Nie trzeba - odpowiedziały jednocześnie. Tylko kto to jest? - pomyślały.
- Nazywam się Tom. Tom Edison, a wy? - powiedział jakby czytał w ich myślach.
- Ja nazywam się Julia, a to jest Laura - odpowiedziała Julka. - Ale w którym jesteśmy roku?
- Jak to? Nie wiecie? jest przecież 1857 rok.
- Ach, tak, Tom Edison. A ile masz lat?
- 10. A wy co tutaj robicie? - spytał się Tom.
- My... my... eee, jesteśmy na wycieczce, ale... - zaczęłą odpowiadać Laura, starając się wymyślić wiarygodną historyjkę.
- My przyjechałyśmy w celach turystycznych ale niestety nasi rodzice stwierdzili że zostaną w domu bo, eee, bo mieli bardzo dużo pracy.- dokończyłą za Laurę Julka.
- Ale macie gdzie mieszkać? - spytał Tom.
- No nie...
Zanim dziewczynki zdążyły odpowiedzieć już zaproponował:
możecie przyjść do mnie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz